Mieszkanie od komornika

data publikacji: 10-06-2020

Na początku września 2019 roku skuszeni niską ceną zdecydowalismy się przystąpić do licytacji mieszkania na licytacji komorniczej. Czy było warto?

Tanie mieszkanie od komornika

Cena wywoławcza mieszkania była atrakcyjna. Powierzchnia 60 m2, budynek poniemiecki ale po gruntownym remoncie dachu, elewacji i części wspólnych.

Mieszkanie wewnątrz było jakiś czas temu remontowane. Nowe okna, ogrzewanie gazowe. Łazienka jak na mój gust zbyt duża, a do tego prosiła się o remont na miarę obecnych czasów.

Cena wywoławcza lekko powyżej 1000 zł za m2, piętrowy układ mieszkania i fakt, że mieszkanie jest bez lokatora spowodowały, że zdecydowaliśmy się uczestniczyć w licytacji.

Wpłaciliśmy wadium i z niecierpliwością oczekiwaliśmy dnia w którym miał odbyć się przetarg. Jeszcze nie wiedząc czy uda się nam wejść w posiadanie tego mieszkania, planowaliśmy w jaki sposób trzeba będzie przebudować obecny układ pomieszczeń. Odliczaliśmy dni do przetargu.

Mieszkanie na licytacji komorniczej


Nadszedł dzień przetargu. Ilość osób które oczekiwały z nami w korytarzu sądu dawała nam do zrozumienia, że mamy sporą konkurencję. Niektóre osoby w oczekiwaniu na wejście na salę przeglądały w telefonach oferty nieruchomości na bipie (Biuletyn Informacji Publicznej). Ustaliliśmy maksymalną cenę jakiej nie możemy przekroczyć i tego się trzymaliśmy. W tym momencie już było pewne, że nie kupimy tego mieszkania za cenę wywoławczą z jednym postąpieniem. Nadszedł długo wyczekiwany moment. Sala się wypełniła z czego nie byliśmy zdowoleni. Krótkie odczytanie pouczenia o zasadach i przebiegu spotkania. Rozpoczęła się licytacja... cena wywoławcza... kto da więcej zapytał prowadzący licytację. Z kilkunastu osób które były uczestnikami, oprócz nas tylko trzy osoby aktywnie licytowały. Jedna z nich się wycofała po jednym podbiciu ceny. Zostaliśmy z dwoma konkurentami. Jeden z nich okazał się poważnym rywalem. Podniósł znacznie cenę, ale ostatecznie się wycofał i nasza oferta zakończyła przetarg.

Czy warto kupować mieszkanie od komornika?


Dzisiaj kiedy piszę ten artykuł minęło 9 miesięcy, a kluczy od mieszkania nadal nie mamy. Pieniądze wpłacone -zamrożone. Wielokrotne pisma ponaglające do sądu Rejonowego w Jeleniej Górze pozostają bez odpowiedzi. Komornik rozkłada ręce. Spotkanie z Naczelnikiem tylko przyspieszyło wydanie postanowienia o przybiciu, ale to nie jest równoznaczne z tym, że możemy już dysponować mieszkaniem z którego zakupu cieszyliśmy się przez kilka dni po zakończeniu licytacji. Teraz możemy się jedynie pocieszać tym, że w mieszkaniu nie ma lokatora. Gdyby tak było na pewno nie zdecydowalibyśmy się wówczas na uczestniczenie w licytacji. Teraz już wiem, żeby omijać dużym łukiem licytacje komornicze. Wszystkim którzy uważają, że znaleźli okazję na zakup nieruchomości w obwieszczeniach komorników również to odradzam. Osobiście uważamy, że ogłoszenia o zadłużonych nieruchomościach od komorników mogą być jedynie źródłem informacji o osobach z którymi można porozumieć się poza komornikiem. Nadto taki sposób rozwiązania czyjegoś problemu nie spowoduje, że będzie męczyło nas sumienie, że pozbawiliśmy kogoś przysłowiowego dachu na głową. Nie staniemy się czyimś wrogiem, pomożemy dłużnikowi wyjść z długów i w szybkim czasie z zadowoleniem obu stron odkupimy nieruchomość. Zapewniam Was, że komornik także będzie zadowolony.


[powrót]
udaneinwestycje.pl hop top