Część 3. Zakupy

 

W dzisiejszym wpisie zapraszam Cię na kolejną część cyklu artykułów „Od czego zacząć oszczędzanie”. Tym razem poruszymy temat jak oszczędzać pieniądze w praktyce podczas zakupów. Jak przygotować się do zakupów, jak się na nich zachowywać i wiele innych pomysłów na to w jaki sposób kupować taniej. Zapraszam do lektury i mam nadzieję, że wykorzystasz przedstawione przeze mnie pomysły i dzięki temu część Twoich pieniędzy zostanie na koncie : )

 

Zapraszam Cię na kolejne artykuły z tego cyklu „Od czego zacząć oszczędzanie” w którym poruszę następujące tematy:

  1. Od czego zacząć oszczędzanie? Dwa darmowe kroki na początek.
  2. Jak zaoszczędzić pieniądze w praktyce? Część 1 Dom.
  3. Jak zaoszczędzić pieniądze w praktyce? Część 2 Zakupy.
  4. Jak zaoszczędzić pieniądze w praktyce ? Część 3 Praca i Samochód.
  5. Jak zaoszczędzić pieniądze w praktyce? Część 4 Życie towarzyskie i czas wolny.
  6. Jak zaoszczędzić pieniądze w praktyce? Część 5 Produkty finansowe.

Wpisy w tym cyklu będą pokazywały praktyczne porady, które pomogą Wam oszczędzić pieniądze w poszczególnych sferach Twojego codziennego życia. Jeżeli wdrożysz te porady do działania gwarantuje Ci, że Twoje oszczędności wzrosną. Wszystko przetestowane na własnej skórze – i działa!!

 

Jak przygotować się do oszczędnych zakupów?

 

Zakupy stanowią jedną z największych części budżetu każdego z nas, w szczególności mowa o zakupach spożywczych, które są dla wszystkich nieodzowne. Statystycznie Polacy wydają na jedzenie około 20% swoich dochodów, co jest dużą wartością na tle krajów lepiej rozwiniętych lub na podobnym poziomie rozwoju co Polska. Przykładowo, Niemcy wydają na jedzenie poniżej 10% swoich pieniędzy a prowadzący w tej statystyce Amerykanie tylko około 5%. Można się spierać o jakość jedzenia poszczególnych nacji ale też nie uważam, żeby Polacy byli narodem jedzącym same delikatesy. Większość z nas przecież kupuje w supermarketach i dyskontach, prawda? A mimo tego nasze wydatki na „spożywkę” stanowią aż 1/5 budżetu. Dlaczego tak jest? Ma na to wpływ wiele czynników, głównym z nich jest siła nabywcza pieniędzy jakie Polacy zarabiają za swoją pracę, która jest niska (przy założeniu zarabiania średniej krajowej za godzinę pracy dostajemy ok. 4-4,5 Euro tymczasem nasi zachodni sąsiedzi minimum 2x więcej). Dlaczego tak się dzieje? To jest temat na osobny wpis….i to bardzo długi wpis. Tak czy inaczej uważam, że skoro te wydatki stanowią w naszych budżetach aż 20% to warto się nimi zająć w pierwszej kolejności. Zgodnie z zasadą Pareto – „80/20”- jedzenie jest zdecydowanie w tej części kosztów, które stanowią 80% naszych wydatków, czyli warto je rozpatrywać pod kątem oszczędzania, bo po prostu można nich dużo zyskać.

Jak to zrobić? Sposobów jest wiele, wymagają one nieco poświęcenia i zmiany niektórych nawyków. Wybór sklepów i dostęp do nich jest dla większości z nas bardzo szeroki, więc możemy wybierać gdzie i co kupujemy. Żeby było jasne, nie jestem zwolennikiem poszukiwania po całym mieście najtańszych produktów, bo jest to bez sensu. Zaoszczędzenie przykładowo 50 groszy na jednym jogurcie w sklepie oddalonym od naszego domu o 10 km dalej niż nasz najbliższy sklep jest zwyczajnym marnotrawstwem. Koszt przejechania 1 km przeciętnym (a nawet powiedziałbym tanim) w eksploatacji samochodem to około 50 gr, a więc dojazd i podróż do takiego oddalone sklepu będzie nas kosztował 10 zł (10 km na dojazd + 10 km na powrót i razy 50 groszy za kilometr), należy do tego dodać jeszcze nasz poświęcony a bezcenny czas. O tym już będziemy mówić więcej i bardziej szczegółowo w kolejnym wpisie z cyklu „Jak zaoszczędzić pieniądze w praktyce? Część 3. Praca i Samochód.” Już dziś Cię na niego zapraszam, ale tymczasem przejdźmy do tematu zakupów.

 

Podstawowe sposoby na oszczędne zakupy:

 

zrób listę zakupów. Jest to absolutny priorytet w przygotowaniu do oszczędnych zakupów, zrobienie listy zajmie Ci 5-10 minut, a pozwoli zaoszczędzić bardzo duże kwoty. Dodatkowo skróci czas zakupów, który zazwyczaj marnujesz chaotycznie biegając pomiędzy alejkami sklepowymi albo stojąc pośrodku sklepu i myśląc „co to ja miałem jeszcze kupić?”. Istnieje wiele mobilnych aplikacji ułatwiających sporządzenie listy zakupów oraz korzystanie z niej podczas wizyty w sklepie;

zaplanuj posiłki z wyprzedzeniem co najmniej na kilka dni. Jak często chodzisz na zakupy? 3-4 a może 5 razy w tygodniu? Czy nie wydaje Ci się to zbyt dużo i czy nie marnujesz na to ogromnej ilości swojego czasu i energii? Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tak często chodzisz na zakupy? Przecież problem nie leży w tym, że nie jesteś w stanie donieść większych zakupów do domu, bo zapewne jeździsz na nie samochodem. Nie chodzi też z pewnością o ilość produktów w sklepie, bo dla klienta detalicznego zasobność sklepów jest niemal nieograniczona. Wynika to tylko z tego, że nie zaplanowałeś zakupów z wyprzedzeniem i nie przygotowałeś listy zakupów. A gdybyś podszedł  do tego inaczej. Co lubisz jadać na śniadanie? Jajecznica, a może kanapka z szynką lub jogurt? Powiedzmy, że wszystko po jednym i dzięki temu masz już śniadania na trzy kolejne dni. Jeżeli kupisz składniki na dwie jajecznice, dwa śniadania z kanapek i dwa jogurty to masz już składniki na 6 dni. A przecież jajka i jogurty spokojnie wytrzymają w lodówce 6 dni. Chleb może stać się czerstwy po kilku dniach to prawda, ale jeśli kupisz lepszy chleb z piekarni na naturalnym zakwasie to tez powinien wytrzymać (zawsze możesz upiec sam świeży : ) lub ze starszego zrobić tosta lub grzankę). Oczywiście taki chleb jest droższy ale czy nie zaoszczędzisz więcej jeżeli nie będziesz musiał jechać dwa razy na zakupy a tylko raz? Tak samo zrób z obiadami i kolacjami – przepis na tanie zakupy i tanie żywienie właśnie powstał, a przy okazji zauważ jak szybko powstała lista zakupów. Takie podejście ma jeszcze kilka plusów. Po pierwsze nie marnujesz jedzenia i nie wyrzucasz go do śmieci, bo wszystko co kupiłeś wykorzystasz podczas gotowania. Po drugie nie wydajesz pieniędzy na niepotrzebne rzeczy a przecież każde wyjście do sklepu to kolejne pokusy zakupu rzeczy, których niekoniecznie potrzebujemy;

zabieraj na zakupy własne reklamówki. Najlepiej duże i wytrzymałe wielokrotnego użytku. Dzięki temu nie będziesz kupował co chwilę jednorazówek w sklepie. Co prawda jedna kosztuje tylko ok. 8 groszy, ale czy zmieścisz się z zakupami do jednej reklamówki? Pewnie kupisz z 3 albo 4 a to już ponad 30 groszy na jednych zakupach. 10 wizyt w sklepie i wydajesz na zupełnie niepotrzebne rzeczy już 3 złote;

poluj na promocję. Nie mam tu na myśli tak jak wyżej pisałem, jeżdżenia po mieście za jogurtem tańszym o 50 groszy : ). Mam tu na myśli wyszukiwanie promocji na produkty z naszej listy zakupów, z którą udajemy się na zakupy. Jeżeli masz na liście makaron i widzisz na półce na przykład promocję, że drugi taki sam makaron za pół ceny to czemu nie skorzystać. Takie używanie promocji wydaje mi się jak najbardziej sensowne. Makaron to produkt o długim okresie przydatności i łatwy w przechowywaniu. Ja np. jem bardzo dużo jogurtów naturalnych i najbardziej lubię te firmy Zott. Czasami w różnych sklepach są promocje w stylu 5 jogurtów w cenie 4. Zazwyczaj kupuję 5-6 jogurtów które starczają mi na 5 dni, ale kiedy są takie promocje to kupuję zazwyczaj 10 sztuk. I tak wiem, że je zjem, bo praktycznie jem codziennie taki jogurt z owocami i płatkami owsianymi a w lodówce miejsce się znajdzie : );

– a’propos produktów, które wybieramy, zawsze można poszukać zamienników. Oczywiście nie namawiam Cię na siłę do jedzenia przykładowo sera, który w ogóle Ci nie smakuje tylko dlatego, że jest tańszy o 2 zł na kilogramie. Absolutnie nie o to chodzi. Czasami jednak można znaleźć zamienniki pod markami dyskontowymi tej samej jakości co oryginały ale za to w dużo niższej cenie (producenta można sprawdzić na odwrocie produktu – np. mleko z Lidla produkowane było przez firmę OSM Łowicz, a jest znacznie tańsze od oryginału, podobnie z wędlinami, które produkowały m.in. Morliny). Być może Ci posmakują i ich skład jest bardzo zbliżony do Twojego ulubionego produktu więc czemu nie kupować taniej?;

postaraj się kupować możliwie blisko domu. Tutaj zysk jest oczywisty. Im bliżej masz sklep, w którym robisz regularnie zakupy tym mniej pieniędzy i czasu tracisz na dojazdy do sklepu;

– a może na zakupy piechotą? Jeżeli Twój sklep jest bardzo blisko a Ty czujesz się na siłach przejść się na zakupy to jest to idealne rozwiązanie. Nie dość, że zaoszczędzisz paliwo to do tego zaliczysz fajny spacer dla zdrowia i jeszcze w drodze powrotnej trochę siłowni : )… Z tego względu jeżeli idziesz na zakupy na piechotę pamiętaj, że Twoje zakupy nie mogą być bardzo ciężkie, bo ich nie doniesiesz z powrotem do domu – mierz siły na zamiary!;

wypatruj gazetek promocyjnych. Często w gazetkach promocyjnych są jakieś dodatkowe zniżki lub nawet bony o określonej wartości. Tesco przykładowo często robi tak, że wypuszcza gazetki reklamowe z bonem rabatowym na określona kwotę. Przykładowo zniżka 15 zł jeżeli zrobisz zakupy za 150 zł. Prawda że ekstra promocja? Zyskujesz 10% za zakupy spożywcze jeżeli tylko rozglądniesz się po sklepie i zauważysz taką promocję. Wiele osób tego nie robi. Ostatnio Pani na kasie w klepie powiedziała mi, że jestem pierwszą osobą tego dnia, która daje jej ten kupon a zakupy robiłem późnym wieczorem i Pani już kończyła zmianę. Jeżeli uda mi się zaoszczędzić 15 zł to tak jakbym mógł zjeść za darmo 10 śniadań dla siebie. Na śniadanie zazwyczaj jadam jogurt (1 zł) z wkrojonym owocem (30 gr) i garścią płatków owsianych (20gr). Duża oszczędność prawda?;

korzystaj z cross-sellingu , dziwne ale prawdziwe. Niektóre większe sieci handlowe oferują takie promocje. Po zakupach dostajesz bon na następne zakupy w tym samym sklepie lub w innym do wykorzystania przy następnych zakupach albo tak jak w Tesco dostajesz przykładowo zniżkę na tankowanie paliwa na ichniej stacji. Ok, możesz powiedzieć że jakość paliwa ma dla Ciebie znaczenie, w porządku, akceptuję to. W moim przypadku mam już przetestowane to rozwiązanie i jeszcze nigdy nie miałem problemu z żadnym autem ani motocyklem, który tankowałem na stacji Tesco i nie widzę żadnych przeszkód. Dodatkowo z moich obserwacji wynika, że ta stacja jest jedną z najtańszych we Wrocławiu. Po zakupach za 100 zł dostajesz bon zniżkowy na 5 gr na litr paliwa. W przypadku mojego auta gdzie wchodzi 50 litrów paliwa daje oszczędność 2,5 zł na tankowaniu, biorąc pod uwagę jeszcze różnicę w cenie ( stacja w pobliżu mojego domu ON dzisiaj 3,96 zł a stacja Tesco ON 3,76 zł) oszczędność robi się już znaczna. A przecież i tak byłem na zakupach więc nie muszę nigdzie jechać specjalnie tankować, po prostu wyjeżdżając z zakupów zatrzymuję się na stacji i tankuję;

– jeżdżąc po mieście obserwuj najlepsze ceny, oczywiście nie mam na myśli cen masła w sklepie, bo jego nie wypatrzysz zza szyby samochodu : ). Ale warto rozglądać się za cenami paliw na stacjach i obserwować, na której jest najtaniej i w jakich godzinach. Tak dobrze przeczytałeś, stacje zmieniają często ceny w zależności od pory dnia i tygodnia. Obserwuj a sam sobaczysz;

– jeżeli masz dużą rodzinę i trochę miejsca na przechowywanie zakupów to warto wybrać się na zakupy do sklepu typu MAKRO czy SELLGROS. Są tam naprawdę dobre ceny ale sklepy takie mają dla mnie 3 podstawowe minusy. Najczęściej są usytuowane na uboczu z dala od centrum miasta. Trzeba kupować duże ilości, przykładowo zgrzewka płynów do kąpieli czy cały karton soków. I ostatni….kolejki do kasy. W takich miejscach najczęściej kupują mali sklepikarze, którzy zaopatrują tam swoje punkty handlowe i najczęściej mają ogromne zakupy, nierzadko na kilka wózków i niestety Ty ze swoim niepełnym koszykiem musisz stać w takiej ogromnej kolejce. Ale przy dużej rodzinie i dobrym planowaniu zakupów zdecydowanie się opłaca;

przeglądaj półki z przecenionymi produktami, w wielu sklepach są specjalne miejsca gdzie znajdują się produkty z krótkim terminem ważności lub z jakimś defektem za dużo niższą cenę. Jeżeli zależy Ci na oszczędności a do tego masz dobry pomysł jak szybko i smacznie wykorzystać te składniki kupuj śmiało;

– do listy zakupów dodawaj też pozycje, które niekoniecznie musisz kupić ale z pewnością zużyjesz. Na przykład tabletki do zmywarki, płyn do prania czy płukania. My często robimy tak, że gdy mamy 1/3 płynu do prania lub ostatnie kilkanaście tabletek do zmywarki wpisujemy je do listy zakupów z adnotacją – kupić tylko jeżeli będzie promocja. Normalnie nasz płyn do prania kosztuje 41 zł a w trakcie promocji cena spada do 22 zł. Jeżeli jest promocja to kupujemy i zaoszczędzamy 19 zł, jeżeli promocji nie ma,, to wpisujemy ten sam zakup przy następnej wizycie w sklepie. Proste i bardzo skuteczne. Takie działanie może dotyczyć bardzo wielu rzeczy…przykłady? Proszę bardzo….mleko, woda, płyn do kąpania, szampon, dezodoranty, maszynki do golenia i wiele, wiele innych;

kupuj u producentów : ), brzmi dziwnie, co? Mam tu na myśli przede wszystkim owoce i warzywa. Jeżeli jeździsz często poza miasto lub zwiedzacie weekendami okolice swojego miasta, kupujcie owoce w sadach i u rolników. Jabłka, truskawki, maliny, gruszki, czereśnie i wszystko co sobie wymarzycie można kupić za ułamkowe kwoty cen ze sklepów. Owoce są smaczniejsze i wytrzymują w domu dłużej;

kupuj w outletach. Można kupić markowe ciuchy z bardzo dużymi rabatami. Jeżeli lubisz ubierać się markowo lub masz taką konieczność ze względu na pracę, jest to niezbędna pozycja na Twojej liście obniżania kosztów zakupów. Sam mam pewien „fetysz” można powiedzieć, ponieważ  uwielbiam chodzić w butach firmy Lacoste. Normalnie mnie na takie buty nie stać, bo nie wyobrażam sobie płacić 500 zł za parę butów, ale w outletach można je kupić za połowę ceny lub jeszcze taniej i często korzystam z takich promocji. Jakiś czas temu udało mi się kupić dwie pary Lacoste’ów za 460 zł gdzie w normalnym sklepie (nawet internetowym) zapłaciłbym około 900 zł. Ponieważ ta firma ma bardzo profesojnalne podejście do klienta w kwestiach gwarancji i ewentualnych wymian, kupuję ich obuwie z przyjemnością, ponadto bardzo je lubię i chodzi mi się w nich super wygodnie;

– kupuj leki i suplementy w aptekach internetowych. Oczywiście nie kupisz leków na receptę przez Internet, ale wszelkie suplementy, tabletki przeciwbólowe, kremy są o wiele tańsze (ostatnio sam przepłaciłem za maść, która w sklepie internetowym kosztowała kilkukrotnie mniej niż moja tubka z jednej z większych aptek stacjonarnych).

Oczywiście nie są to wszystkie triki na tańsze zakupy, zachęcam Cię do podzielenia się swoimi sposobami z czytelnikami w komentarzach.

 

Dodatkowe zasady dla zdeterminowanych.

 

Z pewnością dużą oszczędność daje gotowanie w domu wszystkich możliwych posiłków. Pamiętaj jednak, że czasem wyjście do restauracji na kolację jest super pomysłem na spędzenie wolnego czasu czy relaks z najbliższą osobą. Gotowanie w domu jest jednak najtańszą formą odżywiania się. Dodatkowo robienie sobie kanapek do pracy,  na wszelkie wyjazdy i podróże zdecydowanie obniża koszty. Jakiekolwiek wyjście „na miasto” to wydatek minimum 20 zł na osobę a najczęściej bliżej 40 zł na osobę. Dla czteroosobowej rodziny jest to wydatek rzędu 120 zł na jedno wyjście. Za 120 zł można zrobić co najmniej kilka obiadów dla takiej rodziny. Podstawowe składniki czyli ryż czy kasza to 3 zł za kilogram, mięsa na przykład pierś z kaczki to 20-25 zł za kilogram, warzywa czyli marchewka lub brokuły, kalafior czy cokolwiek innego to 6 zł za kilogram. To jest taka podstawowa zawartość jednego obiadu dla 4 osobowej rodziny (nawet nie wydaje mi się, że zjedzą kilogramowe opakowanie ryżu ale dla ułatwienia obliczeń przyjmijmy, że tak). Podsumowując ceny, mamy góra 35 zł za pełnowartościowy obiad. Czyli za jedno wyjście na jedzenie do miasta możemy przygotować 3 posiłki. Oszczędność jest oczywista. Wiem co piszę, bo sami często mamy z tym problem. Dość regularnie jadamy „na mieście” i staramy się tego unikać w ile tylko się da, jednak nie zawsze się udaje :/ co widać w moim budżecie. Będziemy nad tym pracować dalej.

To samo tyczy się przygotowywania jedzenia do pracy, ale o tym więcej  w kolejnym wpisie z tego cyklu, który w całości będzie poświęcony pracy i przemieszczaniu się.

 

A co z zakupami na kredyt?

 

Jak wiesz z moich poprzednich wpisów jestem zdeklarowanym przeciwnikiem wszelkich zakupów konsumpcyjnych na kredyt. Skąd więc ten tytuł? Ano jest pewien wyjątek. Zanim go przedstawię muszę poczynić pewne zastrzeżenia. Ten sposób na oszczędność jest tylko i wyłącznie dla osób o bardzo dużej samokontroli i panowaniu nad własnymi wydatkami. Jeżeli nie masz jeszcze odpowiednich nawyków zacznij od wcześniejszych artykułów np. od tego:  Budżet domowy w marcu 2016 – podsumowanie. lub od tego Poduszka finansowa czyli coś co pozwala spać spokojnie. Te dwa artykuły pozwolą Ci spojrzeć na Twoje finanse z dystansem i zauważyć obszary, w których masz jeszcze braki. Dodatkowym warunkiem do korzystania z tej podpowiedzi jest całkowity brak kart kredytowych nawet tych niewykorzystywanych i z zerowym zadłużeniem. Po prostu nie możesz ich mieć i tyle : ).

Do robienia zakupów spożywczych, tankowania paliwa i jedzenia w restauracjach korzystam z karty kredytowej Banku Zachodniego o nazwie Karta kredytowa 1/2/3. Jeżeli będziesz zainteresowany to znajdziesz niezbędne informacje na stronie banku. O co chodzi i na czym niby oszczędzam? W nazwie karty jest cała tajemnica. Za zakupy w sklepach spożywczych dostajesz 1% zwrotu na kartę, 2% zwrotu otrzymujesz za tankowanie paliwa na stacjach benzynowych a za zakupy w punktach gastronomicznych jest zwrot 3%. Łatwo policzyć, że jeżeli wydajesz na jedzenie 1000 zł miesięcznie, na paliwo dodatkowo 400 zł i jeszcze w restauracjach 150 zł miesięcznie dostaniesz pod koniec miesiąca 10 zł za zakupy spożywcze, 8 zł za paliwo i 3 zł za restauracje. Razem jest to zwrot 21 zł – czyli tyle możesz zaoszczędzić. Dodatkowo jeżeli jesteś w stanie zainwestować pieniądze których nie potrzebujesz wydać, bo kupujesz na kredyt, to masz dodatkowe przychody z odsetek. Ile? Okres bez odsetkowy na karcie to 54 dni. Przez te 54 wydałbyś około 3000 zł (1550 zł miesięcznie). Jeżeli znajdziesz konto z oprocentowaniem 4% w skali roku to przez 54 dni dostaniesz 17 zł i 75 groszy (3000 zł mnożysz razy 4% potem dzielisz otrzymana kwotę przez 365 dni aby otrzymać odsetki za każdy dzień oszczędzania i mnożysz razy 54 czyli długość okresu bez odsetek na karcie) – odsyłam do wpisu dotyczącym Konta Godnego Polecenia, gdzie otrzymasz te 4%. Podsumowując dostajesz 21 zł zwrotu i 17,75 zł odsetek, razem 38,75 zł za praktycznie zero wysiłku miesięcznie.

Jest kilka haczyków tej metodzie. Trzeba bezwzględnie pamiętać o datach spłaty karty aby nie zostać obciążonym odsetkami, i drugi to koszt karty. Nam udało się skorzystać z promocji, że przez pierwsze pół roku karta była za darmo a teraz kosztuje już niestety 10 zł miesięcznie. Ciągle się to opłaca dlatego jej używamy : ). Polecam, ale wyłącznie dla osób dobrze zorganizowanych.

 

Podsumowanie

 

Pamiętaj, że nie zauważysz swoich postępów w oszczędzaniu jeżeli nie będziesz prowadził na bieżąco budżetu domowego. Ma to szczególne znaczenie przy zakupach spożywczych. Dzięki budżetowi będziesz widział jak na dłoni, które sklepy są tańsze i gdzie bardziej opłaca się kupować poszczególne składniki.  O tym jak to robić w praktyce pisałem w swoim artykule o budżecie domowym Budżet domowy w marcu 2016 – podsumowanie. . Natomiast techniczne podstawy i aspekty znajdują się w pierwszym wpisie z tego cyklu – „Od czego zacząć oszczędzanie pieniędzy”.  Przewodnik krok po kroku wraz z proponowanym wzorem budżetu domowego (podział na kategorie) przedstawię już na początku następnego miesiąca wraz z podsumowaniem moich wydatków za kwiecień.

Już dziś zapraszam na kolejny artykuł z cyklu od czego zacząć oszczędzanie pieniądze. W trzeciej części o tematyce oszczędzania na pracy i transporcie, opiszę korzyści płynące z różnych środków transportu, obliczę koszty używania samochodu i dodam arkusz Excela gdzie sam policzysz własne koszty używania Twojego samochodu.

 

Spokojnej nocy Ci życzę i mam nadzieje, że lektura była przyjemna. Zapraszam do dalszego śledzenia mojego bloga i dzielenia się komentarzami.

Pozdrawiam,

Artur

2 Responses to Jak zaoszczędzić pieniądze w praktyce? Część 2 Zakupy.

  1. Ciekawa dalszych rad pisze:

    Witaj
    Dzisiaj idąc za Twoimi radami robiłam zakupy – rady okazały się bardzo pomocne. Niestety przy kasie okazało się, że niedoszacowalam zakupów o kilkadziesiąt złotych (liczyłam na mniejszy rachunek). Czy masz na to jakiś sposób?

    Serdecznie pozdrawiam i czekam na dalsze wpisy.

    • Artur Raszewski pisze:

      Witam Cię serdecznie,
      bardzo dziękuje, że skorzystałaś z moich rad i bardzo się cieszę, że się przydały.
      Problem o którym piszesz jest bardzo częsty, sam mam z tym problemy :)
      Wyjście jest tylko jedno, skrupulatnie sumować zakupy na kalkulatorze w komórce podczas wkładania ich do koszyka. Można tez używać przeznaczonych do tego aplikacji na telefon.
      Bardzo przydatna metoda, a wysokość rachunku przy kasie z pewnością Cię nie zaskoczy.
      Pozdrawiam,
      Artur

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

PageLines