Budżet domowy kwiecień 2016 - podsumowanie

Witam Cię w kolejnym wpisie podsumowującym wydatki mojej rodziny. Dzisiaj weźmiemy na warsztat budżet domowy za kwiecień 2016. Niestety nie udało mi się spełnić wszystkich postanowień z zeszłego miesiąca,choć niektóre się udało . Doszły nowe kategorie wydatków a koszty przekroczyły moje oczekiwania. Jeżeli chcesz poznać szczegóły to zapraszam do lektury całego wpisu.

 

 

Jakie były plany na kwiecień?

 

Poniżej możesz sprawdzić jakie miałem założenia na kwietniowy budżet pod koniec marca:

Planowany budżet na kwiecień 2016

Najważniejsze były dla mnie koszty jedzenia, samochodu i zdrowia. One głównie podbiły wydatki w marcu i to na „pracy” nad tymi kategoriami kosztów chciałem się skupić. Niestety nie udało mi się wszystkiego zrealizować, ale chociaż częściowo tak. Z poprzedniego wpisu wiesz, że planowanie jest bardzo ważnym elementem prowadzenia budżetu domowego. A właściwie najważniejszym, bo całe spisywanie wydatków i gromadzenie paragonów nie miałoby sensu bez elementu planowania. Możliwość zaplanowania z jak największą dokładnością naszych wydatków w następnych miesiącach jest największą korzyścią jaką można uzyskać dzięki prowadzeniu budżetu domowego. Pozwala nam to zabezpieczyć się przed niespodziewanymi wydatkami, dzięki czemu nie będziemy zmuszeni do brania „chwilówek” czy też zapożyczania się u rodziny. Nie powinniśmy jednak popadać w przesadną paranoję. Jeżeli nasz budżet w następnym miesiącu nie pokrywa się w 100% z planami jakie mieliśmy, to nic nie szkodzi (życie przynosi duży ładunek niespodzianek). Najważniejsze jest przeanalizowanie powodów dlaczego tak się stało, wyciągnięcie z tego wniosków a w konsekwencji należy zrobić wszystko co możliwe aby w przyszłym miesiącu taka sytuacja się nie powtórzyła.

 

Budżet domowy kwiecień 2016.

 

W kwietniu otworzyłem własną działalność gospodarczą, więc mogę się już dumnie nazywać przedsiębiorcą :).  Niestety jak zapewne wiesz, albo się domyślasz, zakładanie firmy pociąga za sobą bardzo duże koszty, zwłaszcza na początku. Przekonałem się o tym dość szybko. Jak wiesz z mojego poprzedniego artykułu, udało mi się otrzymać dofinansowanie z urzędu pracy na rozpoczęcie działalności, dzięki czemu pierwsze miesiące nie będę tak trudne i bolesne pod względem finansowym. Całą procedurę w jaki sposób uzyskałem dofinansowanie, co musiałem zrobić i w jakiej kolejności opiszę w cyklu artykułów zatytułowanych „Własny biznes”, na które to artykuły z przyjemnością Cię zapraszam już wkrótce.

Cykl artykułów „Własny Biznes”:

  1. Jak otworzyć własną działalność gospodarczą?
  2. Skąd wziąć pieniądze na biznes?
  3. Jak zdobyć dofinansowanie z Urzędu Pracy? Case Study na własnym przykładzie : )
  4. Biegamy po urzędach. Zakładanie działalności a formalności.
  5. Jakich narzędzi używam w swojej firmie? Jak usprawnić biznes?
  6. Jak rozliczyć dotację z Urzędu Pracy? Rozliczamy dofinansowanie i dokumentujemy wydatki.
  7. Jak wprowadzić samochód pod firmę i rozliczać wydatki?
  8. Jak idzie mój biznes? Podsumowanie pierwszego półrocza działalności.

Poniżej możesz zobaczyć moje wydatki w kwietniu:

Budżet domowy kwiecień 2016

Jak pewnie zauważyłeś, kwota 8527,12 zł jest kwotą ogromną i nijak ma się do planowanych 3771,67 zł. Można powiedzieć, że pomyliłem się o 4755 zł :) a więc o ponad 126% – nie byłaby to szczególnie pozytywna informacja, jednak jeżeli przyglądniemy się wydatkom bliżej to zobaczymy w czym był głownie problem.

Zacznijmy po kolei :). Czas wolny jak widzisz trochę się podniósł od zeszłego miesiąca ale niezbyt przesadnie. Co ciekawe zaznaczyłem wydatki związane z kontem maklerskim na zielono. Tak zrobiłem to celowo, gdyż pokazuje to, że próbuje coś działać w kwestii inwestycji giełdowych. Tobie też polecam traktować wszelkie wydatki związane z inwestycjami, czy też zdobywaniem wiedzy na ten temat jako wydatki pozytywne (inwestycja polegająca na nauce na własnym przykładzie). Zainwestowałem w marcu niewiele, bo tylko 3000 zł. O szczegółach inwestycji, spółkach które kupiłem, zyskach lub ewentualnych stratach będę pisał w osobnych artykułach. Wydatki na edukację, wpisały się w plan prawie w 100%. Kupiłem książkę na temat efektywności oraz całą prenumeratę książek dwujęzycznych z cyklu „Czytam w oryginale”. Dzięki zakupowi całej prenumeraty jedna książka kosztowała mnie 8,5 zł, gdybym kupował pojedynczo to w Empiku kosztują 9,99 zł jedna. Tak więc można śmiało powiedzieć, że była to swego rodzaju inwestycja, dzięki której zaoszczędziłem około 17% na tym zakupie.

Następna kategoria jest ogromna i w pewnym sensie nieplanowana – 2661,95 zł wydałem na zakupy do firmy. Głównie sprzęt biurowy i wyposażenie. Na szczęście były to pieniądze pochodzące z dotacji więc nie uderzyły bezpośrednio w mój rodzinny budżet, niemniej należą do wydatków. Możesz zapytać dlaczego tego nie zaplanowałem. Otóż faktycznie tak zrobiłem, planowałem jednak wydać wszystkie pieniądze dopiero w maju i tam wpisać je do planu. Udało mi się jednak trafić w promocję sklepów MediaExpert – Nocna Przecena, dzięki czemu na sprzęcie, który i tak chciałem zakupić udało się zaoszczędzić parę złotych. Kupiłem aparat fotograficzny, telefon komórkowy, kartę pamięci do telefonu i do aparatu oraz torbę do transportu aparatu. Około 2500 zł z tej kwoty pochodziło z dotacji, pozostała kwota to moja inwestycja. Ogólnie dofinansowania otrzymałem ponad 9 000 zł, a na wydatki związane z rozpoczęciem działalności będę musiał wydać około 11 000 zł. Pozostała kwota jest już zaplanowana w budżecie majowym.

Niestety w kategorii jedzenie nie udało mi się zejść do planowanych poziomów. Planowałem na jedzenie wydać 700 zł, a całościowe wydatki zamknęły się w kwocie aż 977 zł :( Niestety. Popracuję nad tym w następnym miesiącu. Natomiast, to co boli mnie bardziej, to znaczne przekroczenie planu w pozycji jedzenie miasto, tutaj jest więcej aż o 211 zł. Poważny problem i duże pole do ciężkiej pracy. Obiecuje poprawę w następnych miesiącach. Słodycze i ciasta tu prawie się udało osiągnąć wymagany wynik, ale niestety nie do końca, przekroczenie o 34 zł…ale uwierzcie mi, ciasto było pyszne i było warto „zgrzeszyć” :). Osobiście uważam, że jedzenie to bardzo duży problem finansowy u nas w rodzinie, ponieważ w sumie na jedzenie wydaliśmy ponad 1423 zł. Fakt jest taki, że nie wyciskamy z tej kategorii wszystkich możliwości i chyba nigdy nie będziemy, bo cenimy sobie wspólne chwile spędzone w restauracjach i nie kupujemy też najtańszych produktów i raczej nie będziemy. Jednak moglibyśmy być mniej rozrzutni w tej kategorii.

Kredyty bez zmian jak widać…rata malejąca faktycznie maleje :), nie zawsze tak jest bo wysokość raty odsetkowej zależy od długości miesiąca którego dotyczy. Następnie lotto – owszem zdarza mi się czasem zagrać, w zeszłym miesiącu było to dwa razy po 32 zł…udało mis się wygrać co prawda w sumie 20 zł ale i tak jestem na minusie (hazard). W tą sobotę także planuje zagrać w Lotto – do wygrania jest ponad 60 000 000 zł !!. Myślę, że warto spróbować szczęścia i moglibyście przeczytać wpis nt. jak wydać 60 mln złotych.

Czynsz za mieszkanie zaznaczyłem na zielono, gdyż w międzyczasie przyszło do nas rozliczenie półroczne ze Wspólnoty mieszkaniowej i okazało się, że mamy nadpłatę. W związku z tym udało nam się zaoszczędzić na kosztach używania naszego mieszkania, dzięki temu mogłem w kwietniu zapłacić mniejszy czynsz aż o 100 zł. Fajna oszczędność minimalnym wysiłkiem.

Opłaty w banku są kolejnym niemiłym zaskoczeniem w tym miesiącu. Muszę nad tym popracować. Ale co ważne, w kwietniu zacząłem ujmować w opłatach bankowych także tzw. „podatek Belki” od zysków z lokat, w kwietniu była to kwota prawie 17 zł…tyle musiałem oddać tylko za to, że posiadam oszczędności. To jest jedna z największych bolączek naszego systemu bankowego, która demotywuje ludzi w kwestii oszczędzania. Niestety ja odbieram ten podatek jako zwykłe złodziejstwo, które trwa już od wielu lat i prawdopodobnie już nigdy nie zostanie zabronione. Przy okazji chciałbym dodać, że to co stało się z systemem bankowym na Cyprze (zabranie klientom banków 10-20% oszczędności jednorazowo) to „pikuś” przy tym jak Polacy są okradani przez” podatek Belki”. To jest temat na zupełnie inny wpis…nie ma się co denerwować.

W pozycji samochód – prawie udało się osiągnąć cel. Zaznaczyłem to na zielono gdyż było naprawdę blisko, a w porównaniu z poprzednim miesiącem było ekstra :)

 Ostatni kategoria przewrotnie zaznaczona przeze mnie na zielono mimo ogromnego przekroczenia planowanego budżetu. Zdrowie, bo o tej kategorii mowa, była planowane na 250 zł a wyniosła ponad 1700 zł…dlaczego? Już tłumaczę. Tak jak pisałem w poprzednim wpisie o Budżecie za marzec, przeszliśmy na tańsze ubezpieczenie zdrowotne, zamiast 320 zł miesięcznie będziemy płacić 120 a pakiet ubezpieczenia nie zmniejszył się aż tak drastycznie, więc jest to dla nas dobre rozwiązanie pod kątem finansowym. Ta ogromna kwota wzięła się z tego, że postanowiłem zapłacić za ubezpieczenie za cały rok z góry. Dzięki takiemu posunięciu udało się nam uzyskać rabat w wysokości 8,5%, czyli otrzymaliśmy jeden miesiąc wizyt lekarskich bez limitu za darmo. Podobnie jak w kwestii książek traktuje to jako inwestycje dzięki której mogliśmy zaoszczędzić 120 zł, wymagało to tylko nakładu środków.

 Podsumujmy więc. Nieprzewidziane wydatki stanowiły w tym miesiącu aż 4200 zł – suma pozycji inwestycja w firmę i części wydatków na zdrowie – mimo, że były nieplanowane to mogłem sobie na nie pozwolić zarówno dzięki dotacji jak i dzięki oszczędnościom. Gdybym chciał i musiał trzymać się zaplanowanego budżetu nie mógłbym sobie pozwolić na zapłacenie za ubezpieczenie zdrowotne z góry. Pokazuję w ten sposób, że mimo zaplanowanego budżetu należy być elastycznym i jeżeli pojawiają się jakieś okazje to nie można się wahać.

Różnica między planowanym budżetem a faktycznymi wydatkami wyniosła aż 4755, a jak widzisz powyżej 4200 zł było nieplanowanych, ale uzasadnionych. Z tego wynika, że przekroczyliśmy planowany budżet o 555 zł. To i tak bardzo dużo i wolałbym tego na przyszłość uniknąć. Jeżeli udałoby mi się utrzymać wydatki na jedzenie na planowanym poziomie to budżet zgadzałby się prawie w 100%.

Plany na maj.

 

Budżet planowany na maj niestety nie wygląda optymistycznie. W maju mam ostatnią szansę na wydanie pieniędzy otrzymanych w ramach dotacji, dlatego w wydatkach firmowych pojawia się kwota 9 000 zł. Poza tym ogromnym wydatkiem reszta raczej bez kontrowersji. Plan jest taki aby zamknąć się poniżej 4 000 zł w pozostałych wydatkach. Na żółto zaznaczyłem pozycje problematyczne. Opłaty w banku prawdopodobnie trochę spadną w tym miesiącu ale jeszcze nie na tyle, żebym był zadowolony. Z drugiej strony jeżeli w tych kosztach uwzględniam „podatek Belki” to może i dobrze, żeby te koszty były jak największe :)

Planowany budżet na maj 2016

Wydatki na samochód oraz na prezenty są dość wysokie, niestety przy moim obecnym charakterze pracy koszty paliwa są nieuniknione a wydatki na prezenty oczywiście były zaplanowane z odpowiednim wyprzedzeniem. Jeżeli uda mi się spiąć w maju budżet na takim poziomie jak w tych planach to będę bardzo zadowolony. Trzymajcie kciuki. Sumę całkowitą w kwocie blisko 13 000 zł zaznaczyłem na czerwono ponieważ wydaje mi się i mam tego świadomość, że wydatki na poziomie kwot pięcio cyfrowych nie są niczym dobrym. Swoją drogą nie pomyślałbym, kilka lat temu, że mój budżet może aż tak spuchnąć. To się właśnie nazywa zwiększanie konsumpcji wraz ze wzrostem dochodów. O tym może w osobnym artykule gdyż jest to bardzo ciekawy efekt life stylowy i psychologiczny. Na szczęście mam też świadomość tego, że tak duże wydatki pojawiły się w moim budżecie tylko dzięki dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy i że są to jednorazowe „wyskoki”. Mam nadzieję, że od lipca wysokość wydatków spadnie do standardowego poziomu w granicach 4 000 zł.

Podsumowanie i dalsze plany.

 

Mam nadzieję, że dzięki tym wpisom gdzie pokazuje swoje miesięczne wydatki oraz ich interpretacje będziesz mógł lepiej zaplanować jak wydasz swoje pieniądze. Najważniejszym efektem jaki można uzyskać to właśnie panowanie nad przyszłymi wydatkami. To daje nam największą przewagę nad szeroko pojętym rynkiem i spokój wewnętrzny.

Aktualnie pracuję nad obiecanym w zeszłym miesiącu wpisem na temat prowadzenia budżetów w Microsoft Money i Excel. Bardzo chciałbym aby udało się go opublikować już jutro – w niedzielę 8.05.2016 ale obawiam się, że jak zwykle coś jeszcze trzeba będzie dopracować i termin się przesunie. Tak czy inaczej, postaram się go ukończyć jak najszybciej. Już tylko zostały drobne poprawki w Excelu oraz publikacja na blogu. Ponadto już przebrnąłem przez etap dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy, jak widzisz z moich wydatków otrzymałem już pieniądze na konto, dlatego zabieram się za rozpoczęcie cyklu o tematyce własnego biznesu. Ciągle pracuje też nad graficzną stroną bloga, nad różnymi wtyczkami, newsletterem i wieloma innymi rzeczami na blogu. Staram się aby był on jak najbardziej czytelny a jednocześnie atrakcyjny wizualnie. Nie jest to dla mnie proste ponieważ nie mam, żadnego doświadczenia w tym temacie, ani też wiedzy z programowania.

Mam nadzieję, że Twój budżet domowy się zamyka a po jego realizacji pozostają jeszcze pewne kwoty na oszczędności. Pamiętaj, że każde parę złotych oszczędności to Twoje zwycięstwo. Jeżeli masz problemy finansowe to spłać czym prędzej swoje długi abyś mógł wyjść na prostą.

Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do lektury kolejnych artykułów,

Artur

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

PageLines